baner

artyku³ z:

Polemika z serwisem Racjonalista.pl


Prosta Prawda

 

ANTYmotto:

Prawda jest prosta, fa³sz jest powik³any,

niepewny w swoim rozwoju i pe³en wybiegów.

G³os natury jest jasny,

g³os k³amstwa - dwuznaczny, zagadkowy, tajemniczy.

Jan Meslier

 

 

Tym pe³nym idealizmu wierszem jednego z Wielkich O¶wieconych zosta³em �zastrzelony� w pewnej dyskusji. Moja argumentacja by³a s³aba, bo �by³a skomplikowana. Moja odpowied¼ by³a zbyt z³o¿ona, ¿eby mog³a byæ prawdziw±. Bo przecie¿ prawda jest prosta. Jestem in¿ynierem, i uwa¿am proste rozwi±zania, za idea³, do którego d±¿ê, wiêc moje serce dozna³o zachwycenia dla tych s³ów. Ale mój rozum powiedzia³: STOP! Zada³em sobie �trudne� pytanie �wielkiego filozofa� antyku � Pi³ata Poncjusza:

co to jest prawda?

Dla mnie prawda o prawdzie jest prosta: jest to twierdzenie zgodne z rzeczywisto¶ci±. Prawda zatem zale¿y od rzeczywisto¶ci. Jednak rzeczywisto¶æ, jak± widzê doko³a wcale prosta nie jest. Jak zatem dochodzi siê do Prostej Prawdy? Przeanalizowa³em trochê tekstów duchowych spadkobierców autora antymotta, i chyba ju¿ wiem.

W ten sposób powsta³�

PRZEPIS NA PRAWDÊ PROST¡

Dygresja: Mój przepis na prawdê Prost± jest pewnym teoretycznym idea³em � z³o¶liwym ¿artem. W praktyce ma³o kto konsekwentnie zachowuje ten �re¿im technologiczny� produkuj±c swoj± �prawdê�, dziêki czemu dyskusja bywa jednak mo¿liwa. Przepis ten stosuj± równie czêsto (mo¿e nawet czê¶ciej?) religianci, nie jest to wiêc z³o¶liwo¶æ maj±ca siec wy³±cznie jedn± stronê.

Baz± do przyrz±dzenia Prawdy Prostej jest najczê¶ciej zwyczajna prawda. Ale mo¿e byæ to tak¿e co¶ zupe³nie innego, bo naprawdê licz± siê tylko dodatki. ¯eby mieæ pewno¶æ, ¿e wyjdzie nam Prawda Prosta niezbêdnych jest sze¶æ sk³adników, które ka¿dy musi sobie dobraæ i skomponowaæ wedle swego upodobania:

  1. AKSJOMAT. Nale¿y ustaliæ sobie parê aksjomatów, albo paradygmatów, po polsku � za³o¿eñ. Za³o¿eñ mo¿e byæ kilka (jednak nie za du¿o). Powinny byæ proste, np. Sport to zdrowie. Nie musz± byæ ze sob± spójne. Mog± byæ nawet sprzeczne, ale wtedy pamiêtaj by nie u¿ywaæ ich jednocze¶nie (np. w s±siednich akapitach), wa¿ne by pasowa³y do tez g³oszonych przez nasz± Prawdê Prost±. Rada: nie przejmuj siê, gdy kto¶ Twoje za³o¿enie nazwie �dogmatem�. Na wszelki wypadek jako pierwszy aksjomat przyjmij: nie jestem dogmatykiem. I po k³opocie!
  2. SCHEMAT. Zwany te¿ modelem. Wypracuj sobie schematy my¶lowe. Po polsku uproszczenia. Niech schemat pasuje do wcze¶niejszych za³o¿eñ. Je¶li za³o¿y³e¶ np., ¿e Sport to zdrowie, to Twój schemat my¶lenia o sporcie nie mo¿e dopuszczaæ istnienia szkodliwych aspektów uprawiania sportu. Schemat musi byæ oczywi¶cie prosty. Unikaj wnikania w istotê problemów, badania kontekstów, intencji. Niech nie istniej± dla Ciebie niuanse, gradacje, symbole itd. Te sk³adniki mog± sprawiæ, ¿e Prawda Prosta siê nie uda. Rada praktyczna: kiedy czytasz, s³uchasz, obserwujesz itd. � nie rób tego zbyt uwa¿nie, natomiast zawsze miej przed oczami swój schemat tego, o czym czytasz, s³uchasz, co obserwujesz itd. Gdy jednak stwierdzisz, ¿e pewne fakty nie pasuj± do schematu (to czêsty skutek nazbyt uwa¿nego obserwowania lub s³uchania) powtórz sobie za Heglem: tym gorzej dla faktów.
  3. RADYKALIZM. Zwany te¿ ekstremizmem, ale nie zalecam tej drugiej nazwy, bo i bez tego ³atwo go pomyliæ z ekskrementem. Po polsku � skrajno¶æ. W przyjmowanych za³o¿eniach b±d¼ skrajny, nie obawiaj siê przesady. Prawda Prosta nie lubi ostro¿nych s±dów. Zapomnij o umiarze i pow¶ci±gliwo¶ci. Unikaj wywa¿onych s³ów, np. zamiast mówiæ: rzadko, czêsto, mów: nigdy, zawsze. Wyma¿ ze swego s³ownika zwroty w rodzaju: byæ mo¿e�, chyba�, prawdopodobnie�, itp.
  4. DUALIZM. Zwany tak¿e dychotomi±, albo polaryzacj±. Po polsku biegunowo¶æ. Jak przygotowaæ polaryzacjê? Je¶li ustali³e¶ swoje ekstremum nazwij je �mój biegun�. Miejsce po przeciwnej stronie, w najodleglejszym punkcie nazwij �biegunem przeciwnym�. Nazwa ta pochodzi od przeciwnika, bo tam go bêdziesz zawsze lokowa³.
  5. GENERALIZACJA. Po polsku � uogólnianie. Je¶li masz ju¿ polaryzacjê, to swojemu biegunowi przypisz na sta³e przymiotniki pozytywne, np. m±dry, dobry, mocny itd. Do bieguna przeciwnego przypisz negatywne, np. g³upi, z³y, s³aby (pamiêtaj o radykalizmie!). Wszystko, co czytasz, s³uchasz, na co patrzysz itd. umieszczaj w pobli¿u jednego z biegunów. Unikaj strefy równikowej i zwrotnikowej. Trzymaj siê okolic polarnych, to pozwoli Ci bez ¿enady wmawiaæ, ¿e patrzysz na ¶wiat ch³odnym (wrêcz lodowatym!) okiem.
  6. AUTORYTET. Znajd¼ kilku znanych zwolenników Twojej tezy i nazwij ich Niekwestionowanymi Autorytetami. Wszystkich, którzy kwestionuj± Niekwestionowany Autorytet nazwij szarlatanami, g³upcami, ¶lepcami, dogmatykami itp. (pamiêtaj o radykalizmie i nie przejmuj siê rang± ich nazwisk!). Twierdzeñ Niekwestionowanego Autorytetu nigdy nie nazywaj opini±, hipotez±, pogl±dem, teori± itp. nazywaj je zawsze dowiedzionym faktem naukowym, oczywisto¶ci±. Opinie przeciwne nazywaj bredniami, majaczeniami, ciemnot± itp.

Tak siê przyrz±dza Prawdê Prost±. Wzorcowy przyk³ad Prawdy Prostej:

Prawda jest prosta, fa³sz jest powik³any.

 

Giêcie Prawdy Prostej (prostowanie b³êdów), jest zajêciem tyle¿ tytanicznym, co syzyficznym. Zajêcie siê wszystkimi Prostymi Prawdami g³oszonymi nt. chrze¶cijañstwa przerasta moje mo¿liwo¶ci. Nie dysponujê ani si³± (cia³a i ducha) Tytana, ani cierpliwo¶ci± (i nadmiarem czasu) Syzyfa. A krytykom nie mo¿na odmówiæ zapa³u i bezkompromisowo¶ci Prometeusza w wydzieraniu Bogu Jego najskrytszych tajemnic (np. tej, ¿e Go nie ma), i o¶wiecaniu nimi ludzko¶ci w postaci Prawd Prostych. Dlatego swoje rozwa¿ania polemiczne kierujê do tych, których nazywam nienowym nazwaniem: Prometejczykami.

 

Tomasz ¦wi±tkowski

2001



Wszelkie prawa zastrze¿one. Ten artyku³, ani ¿adna jego czê¶æ nie mo¿e byæ powielana w ¿aden sposób (np. w formie drukowanej lub elektronicznej) bez pisemnej zgody autora.